Uważaj na zmarszczki senne!

Nie ma wątpliwości, że dobry, spokojny sen wpływa na nasze codzienne funkcjonowanie. Zgodnie z angielskim powiedzeniem „Beauty Sleep” jest też idealny, jeśli chodzi o naszą urodę. Ale uwaga! Okazuje się, że spanie w nieodpowiedniej pozycji może być też przyczyną zmarszczek. To spore zaskoczenie jednak zmarszczki senne rzeczywiście powstają i niekorzystnie wpływają na naszą atrakcyjność zewnętrzną.

Jak wyglądają zmarszczki senne?

Zauważyć je można zaraz po przebudzeniu. To pionowe linie, wgniecenia skóry twarzy powstałe w miejscach, które przylegały do pościeli. Policzek, który był przyciskany do poduszki, może być pełen nierówności, jeśli śpimy na brzuchu, podobnie może wyglądać dekolt. Zmarszczki senne są charakterystyczne, zupełnie inne od pozostałych załamań skóry. Przede wszystkim nie są symetryczne, linie przebiegają w każdym kierunku. Bruzdy tego rodzaju są też początkowo dużo płytsze niż na przykład zmarszczki mimiczne. Znikają w ciągu kilkunastu minut po przebudzeniu.
Tak dzieje się w początkowej fazie ich powstawania, bo wraz z wiekiem zanikają w znacznie dłuższym czasie, aż wreszcie utrwalają się na skórze twarzy i na niej już pozostają.

Przyczyny powstawania zmarszczek sennych

Winowajcą jest pozycja, w której śpimy. Zdaniem dermatologów, optymalne jest spanie na plecach w taki sposób, by twarz nie dotykała poduszki. W pozycji bocznej lub na brzuchu ciężar głowy wciska twarz zbyt mocno w pościel. Cienka skóra marszczy się, wgniata, rozciąga w niektórych miejscach. Co ważne – śpimy przez 1/3 doby, zazwyczaj w tej samej pozycji. Nic dziwnego, że powstałe bruzdy szybko się utrwalają.

Ich powstawaniu nie pomaga również upływający czas. Wraz z procesem naturalnego starzenia się organizmu, skóra traci właściwości ujędrniające. Zbyt mała produkcja kolagenu i elastyny sprawia, że ta staje się wiotka, a niedobór kwasu hialuronowego powoduje jej przesuszenie. W obliczu takiej dysfunkcji odciśnięta skóra coraz wolniej wraca do optymalnej formy.

Jak niwelować zmarszczki senne?

Zmarszczki senne stają się problemem już po 30 roku życia. To właśnie wtedy powinno zadbać się o należytą gęstość włókien skóry. Idealnie nadaje się do tego joga twarzy – kilkuminutowy masaż pozwoli ją lepiej dotlenić i pobudzić tkankę do naturalnych procesów regeneracyjnych.

Same ćwiczenia dadzą tylko pożądany rezultat w przypadku skóry młodej i wtedy, gdy są wykonywane systematycznie, w długim okresie.

Jeśli zmarszczki tego rodzaju zostały już utrwalone i nie znikają, przydadzą się zabiegi z zakresu medycyny estetycznej. Ich ideą jest niwelowanie niedoskonałości skóry, przy wykorzystaniu w pełni bezpiecznych i nieinwazyjnych metod. Zabiegi polecane na zmarszczki senne to:

– Termolifting. To zabieg wykorzystujący fale radiowe. Te wnikają w głąb skóry, docierając do skóry właściwej i tkanki podskórnej, dzięki czemu pobudzają je do naturalnej odbudowy.

Aby termolifting był skuteczny, należy poddać się co najmniej kilku zabiegom. Każdy trwa kilka-kilkanaście minut, nie powoduje bólu, a pacjent może od razu wrócić do dotychczasowej aktywności. W efekcie skóra staje się jędrna i wygładzona.

– Osocze bogatopłytkowe. Tzw. Wampirzy lifting to innowacja w zakresie medycyny estetycznej. Medycy zaczęli wykorzystywać pobrane z krwi pacjenta osocze bogatopłytkowe. Jest ono wstrzykiwane w załamania skóry, dzięki czemu poprawia się natężenie produkcji elastyny, kolagenu i kwasu hialuronowego. Biologiczny preparat nie powoduje żadnych skutków ubocznych, działa jak prawdziwy „eliksir młodości”.

– Laseroterapia. Działanie wiązek laserowego światła jest nieco silniejsze od termoliftingu. Właśnie dlatego laseroterapię wykorzystuje się przy zmarszczkach głębokich. Światło lasera wnika w skórę, eliminuje uszkodzone komórki i wzmaga produkcję tych nowych. Efekty są widoczne po 3-5 zabiegach. Co ważne, laseroterapię można bezpiecznie stosować nawet na delikatnej skórze twarzy, na przykład w okolicach oczu.